Author Archive
W gorącej wodzie kąpany
by admin on grudnia.10, 2008, under Ogólna
Człowiek w gorącej wodzie kąpany to raptus.
O niektórych osobach mówimy, że są one w gorącej wodzie kąpane. Spróbujmy wyobrazić sobie – zupełnie hipotetycznie – sytuację, kiedy ktoś nas wrzuca do gorącej wody. Nasza reakcja byłaby w tym przypadku oczywista i jak najbardziej uzasadniona – z takiej wody wyskoczylibyśmy natychmiast, jak… no właśnie, oparzeni. Bo gorącą wodą rzeczywiście można się bardzo poparzyć. Człowiek, o którym mówimy, iż jest w gorącej wodzie kąpany, to raptus. To osobnik, którego mocną stroną nie jest na pewno cierpliwość. To ktoś, kto spokojnie nie usiedzi na miejscu, bo musi coś mieć już i natychmiast, jak tylko o tym pomyśli. I nie da mu się przetłumaczyć, że nie zawsze się da mieć coś od razu, niekiedy trzeba po prostu na to zaczekać. Człowiek w gorącej wodzie kapany ma również problem z panowaniem nad swoimi emocjami. To ten typ człowieka, który najpierw mówi, a potem dopiero myśli, nie zastanowi się, co powiedzieć, ale mówi to, co w danym momencie akurat pomyśli, co i nie wszystkim się oczywiście podoba.
Cicha woda
by admin on grudnia.10, 2008, under Ogólna
Cicha woda to człowiek, który niejednym potrafi zaskoczyć.
Któż z nas nie zna piosenki o cichej wodzie, co to brzegi rwie… Takim mianem określamy osoby, które na pierwszy rzut oka robią wrażenie ludzi zupełnie niepozornych. Kogoś takiego mamy za cichego, spokojnego, bardzo zrównoważonego i przeważnie w taki czy inny sposób ustatkowanego. Należy jednak zawsze pamiętać o starej niczym świat zasadzie, że pierwsze wrażenie najczęściej bywa wrażeniem mylnym. Pozory są niesamowicie mylące i niejednego przytomnie nawet myślącego człowieka mogą wyprowadzić na manowce. Bo oto nagle ktoś, kogo mieliśmy za taką ostoję spokoju, zaskakuje nas całkowicie i po całej linii. Robi cos, czego nie spodziewalibyśmy się po nim dosłownie za żadne skarby świata. Takie zachowanie ze strony tego człowieka powoduje u nas opad szczęki do samej ziemi i w jednym momencie zmieniamy swoje wyobrażenie ogólnie u ludziach. Jesteśmy bowiem czymś po prostu tak totalnie zaszokowani, że nawet nie wiemy, co moglibyśmy powiedzieć. Te ciche wody mają jednak to do siebie, że zaskakują.
Krew nie woda
by admin on grudnia.10, 2008, under Ogólna
Krew nie woda to człowiek z temperamentem.
Woda – chociaż jest żywiołem siejącym niekiedy destrukcję i spustoszenie – kojarzy nam się jakoś z czymś spokojnym, łagodny, z czymś, co płynie sobie powoli i beztrosko. Niektórzy ludzie są właśnie dokładnie tacy sami – ułożeni, spokojni, niekiedy wręcz flegmatyczni, strasznie dokładni i tak dalej. są jednakże i tacy ludzie, o których mówimy, że to krew nie woda. Są oni absolutnym przeciwieństwem tego wspomnianego powyżej typu ludzi. Człowiek krew, a nie woda to człowiek z temperamentem. To ktoś bardzo żywotny, zwykle również wygadany, potrafiący znakomicie zakręcić się wokół wszystkiego, co go zainteresuje. To ktoś bardzo rzutki posiadający niespożyte chyba pokłady życiowej energii, którą spokojnie mógłby obdzielić co najmniej kilka osób. To ktoś, kto nie ma najmniejszego problemu z okazywaniem swoich uczuć i emocji. Patrząc na takiego człowieka, odnosimy czasami wrażenie, że cały się w środku gotuje, ponieważ wszystko w nim dosłownie aż kipi. Niekiedy zazdrościmy takim ludziom ich energii.
Woda sodowa uderzyła komuś do głowy
by admin on grudnia.10, 2008, under Ogólna
Znaczy to, że komuś po prostu odbiło.
Przypadków, kiedy to komuś woda sodowa do głowy uderzyła każdy z nas zna bardzo wiele. Niektórzy sami zresztą widzą, jakie to uczucie, bo doświadczyli go na swojej własnej skórze. Woda sodowa ma to do siebie, że wypuszczona pod dużym ciśnieniem potrafi dać całkiem niezłego kopa. Woda sodowa uderzyła do głowy znaczy się komuś całkiem nieźle odbiło. Zwykle dzieje się tak z ludźmi, którzy w wyniku różnych okoliczności przyrody znacznie podnoszą swój status społeczny i zawodowy. Awansują niespodziewanie na wyższe stanowiska, zostają tak zwanym kimś, zaczynają zarabiać porządne pieniądze. I nagle coś im się robi w głowach, że zaczynają uważać się za lepszych od innych, czują się w jakiś sposób wyróżnieni czy nawet i namaszczeni przez kogoś, strasznie się wywyższają i praktycznie nie ma nawet po co z nimi rozmawiać. Wydaje im się, że złapali samego pana Boga za nogi i że taki stan rzeczy będzie trwał wiecznie. Tymczasem w takich sytuacjach upadki są strasznie bolesne, a porażka trudna do zniesienia.
O chlebie i wodzie
by admin on grudnia.10, 2008, under Ogólna
Żyć o chlebie i wodzie to żyć nędznie lub celowo umartwiać się.
Żyć o chlebie i wodzie to najogólniej rzecz ujmując biedować. To nie mieć pieniędzy nawet na to, żeby przyrządzić sobie naprawdę porządny posiłek. To żyć bardzo skromnie i naprawdę bez żadnych rewelacji. To liczyć skrupulatnie każdej jednej złotówki. Żyć o chlebie i wodzie to żyć naprawdę nędznie. Określenie takowe odnosimy często również i do sytuacji, kiedy ktoś się odchudza – i na dobrą sprawę ze zdroworozsądkowym odchudzaniem się niewiele ma to wspólnego, ponieważ taki człowiek się po prostu głodzi. Problem ten dotyka przede wszystkim dziewczyn i kobiet, które w czasach, kiedy rządzi dyktat bardzo szczupłej czy wręcz wychudzonej sylwetki nie potrafią zaakceptować własnego wyglądu i za wszelką cenę chcą dorównać swoim ideałom z pierwszych stron gazet. O chlebie i wodzie żyją również mnisi w niektórych zakonach – a przynajmniej kiedyś tak żyli, kiedy to asceza była bardzo modna. Asceza – czyli celowe umartwianie się, nie tylko psychiczne, ale i też fizyczne, z głodzeniem się włącznie.