Palcem na wodzie pisane
by admin on grudnia.10, 2008, under Ogólna
Coś palcem na wodzie pisane to coś bardzo wątpliwego.
Zawsze zachowujemy pewien dystans do spraw, co do których nie mamy pewności. Jeżeli uważamy, że z jakiś powodów są one niejasne, wolimy instynktownie trzymać się od nich z daleka. Mamy bardzo duże opory przed pakowaniem się w takie przedsięwzięcia – ja osobiście wychodzę z założenia, że jeżeli nie mam do czegoś całkowitego przekonania, to lepiej się za to nie brać nawet, bo na dłuższą metę nic z tego nie wyjdzie. O takich niepewnych sprawach mówimy, że są palcem na wodzie pisane. Jeżeli ktoś dosłownie próbował coś palcem na wodzie pisać, to wie, jaki jest tego efekt – właściwie to nie ma przecież żadnego efektu. Jeżeli coś jest palcem na wodzie pisane, to przyszłość tego jest raczej bardzo wątpliwa. Zainwestujemy w takie przedsięwzięcie, a potem okaże się, że wszystko szlag trafił i po zabawie. Trzeba być w takich kwestiach bardzo ostrożnym i umieć odpowiednio podejść do pewnych sytuacji. Czasami w takich przypadkach naprawdę warto posłuchać swojej intuicji i tego, co ona nam podpowiada.
Czuć się jak ryba w wodzie
by admin on grudnia.10, 2008, under Ogólna
Czuć się jak ryba w wodzie to czuć się w czymś znakomicie.
Jeżeli ktoś się czuje gdzieś niczym ryba w wodzie to znaczy, że czuje się tam po prostu znakomicie. Tak, jak dla ryby woda jest jej naturalnym środowiskiem i sprzymierzeńcem, tak i niektórzy ludzie w pewnych sytuacjach czują się po prostu rewelacyjnie. Jeżeli ktoś jest wybitnym specjalistą i fachowcem w jakiejś dziedzinie, to będzie się czuł w niej niczym ryba w wodzie, ponieważ dana tematyka nie ma przed nim absolutnie żadnych tajemnic. Trudno w to może uwierzyć, ale są ludzie, którzy autentycznie lubią robić to, co robią na co dzień i nawet sobie nie wyobrażają, że w ogóle mogliby co innego robić. W tych zawodach czuja się jak ryby w wodzie, daje im to autentyczna satysfakcję. Czuć się jak ryba w wodzie to świetnie się poruszać w czymś, to doskonale orientować się w określonych zagadnieniach, to także umieć jak nikt inny odnajdywać się w pewnych okolicznościach. Chcemy czasem, aby ktoś nam w czymś pomógł, bo wiemy o nim, że czuje się w tym jak ryba w wodzie i dla niego to nie problem.
Znak wodny
by admin on grudnia.10, 2008, under Ogólna
Znak wodny zabezpiecza przed fałszerstwem.
Znak wodny jest czymś, co najprędzej kojarzy nam się z banknotami, chociaż – jak wiadomo – nie tylko w banknotach znajduje zastosowanie. Dzięki niemu zabezpiecza się również dla przykładu pewne bardzo ważne dokumenty czy też obligacje skarbu państwa. Znaki wodne raczej ciężko zobaczyć tak zwanym gołym okiem, trzeba je oglądać w specjalnym świetle. Jest bardzo wiele rodzajów znaków wodnych – wszystko zależy od tego gdzie ma być on zastosowany i na jakim papierze, bo to też bardzo ważne. Historia znaków wodnych liczy sobie już parę ładnych lat, albowiem rozpoczęła się gdzieś w połowie siedemnastego stulecia w Szwajcarii. W naszym kraju początki stosowania znaków wodnych związane są z Księstwem Warszawskim, właśnie wtedy zaczęto ich używać. Głównym celem znaków wodnych jest zabezpieczanie oznakowanych nim dokumentów czy pieniędzy przed fałszerstwami, o co w dzisiejszych czasach jest trudno. Technika wciąż się nieustannie rozwija i idzie do przodu. Znaki wodne nazywane są również filigranami.
Kurka wodna
by admin on grudnia.10, 2008, under Ogólna
„Kurka wodna” to „przekleństwo”.
Są ludzie, którzy lubią sobie siarczyście przekląć – jedni to robią od czasu do czasu, z kolei słuchając co poniektórych, odnosi się czasem wrażenie, że zasób ich słownictwa ogranicza się jedynie do samych wulgaryzmów, albowiem normalnie słowo w ich ustach to przerywnik. Są także i tacy ludzie, którzy przekleństw w naszym tradycyjnym pojęciu tego słowa raczej unikają i jeśli już mają sobie ulżyć, to czynią to w naprawdę w delikatny i bardzo wysublimowany sposób. Jednym ze sformułowań, jakie wówczas są przez takich ludzi wypowiadane, jest zdanie „o kurka wodna!”. Dla niektórych oczywiście myszką to trąci i archaizmem zalatuje, aczkolwiek przyznać trzeba, że i „kurka wodna” posiada swój niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju urok. W niektórych sytuacjach brzmi to po prostu zabawnie, my od razu wyskoczylibyśmy z czymś w stylu „o żesz k… mać!”, a tu nie, tu pada „kurka wodna” i napięcie jakoś samo od razu wówczas znika, bo naprawdę trudno w takiej sytuacji nie zareagować chociażby uśmieszkiem.